stypendia 2014 - 2015

Czterotygodniowe stypendium językowo-kulturoznawcze przyznawane przez Pädagogischer Austauschdienst (PAD) w Bonn otrzymała uczennica klasy II A - Ewa Skierczyńska.

Oto jej relacja:

,,Mam na imię Ewa, jestem uczennicą klasy II A.  Po pierwszym roku nauki w liceum udało mi się otrzymać stypendium przyznawane przez PAD (Pädagogischer Austauschdienst) na  4-tygodniowy pobyt w Niemczech. Taką możliwość uzyskałam ze względu na znajomość języka (poziom B1), zainteresowanie oraz osiągnięcia w nauce.   

 Mój pobyt w Niemczech rozpoczął się w Bonn. Już pierwszego wieczoru poznaliśmy innych stypendystów- u mnie w grupie była jeszcze jedna osoba z Polski, a po za tym osoby z Hiszpanii, La Reunion, Izraela, Słowacji, Rosji oraz jedna osoba z Niemiec, która była naszą ,,Begegnunsschülerin”.                                              

W  Bonn zwiedziliśmy dużo ciekawych zabytków, pogoda również nam dopisała, codziennie nasi opiekunowie dostarczali nam nie lada wrażeń i atrakcji : jednego wieczoru mieliśmy olimpiadę PAD, w której uczestniczyły 4 grupy - były to konkurencje sportowe, a pod koniec naszej przygody w Bonn odbył się wieczór narodowy, podczas którego każdy kraj musiał się zaprezentować - np. przygotowując tańce, jedzenie bądź prezentację ustną, co czasami było bardzo zabawne. Muszę szczerze przyznać, że nasz polski sękacz bardzo wszystkim smakował.:)
         Dzień po międzynarodowym wieczorze każda grupa udała się do miasteczek, w których byliśmy przydzieleni do rodzin niemieckich. Ja mieszkałam u rodziny, która mieszka w Bawarii w miasteczku Chieming, niedaleko Traunstein (tj. 30 min pociągiem od Salzburga ), gdzie uczęszczaliśmy do niemieckiej szkoły przez 2 tygodnie. U rodziny było bardzo wesoło, ponieważ moi "rodzice" mówili typowym bawarskim dialektem, a mi z trudem przychodziła nauka tego dialektu. Z czasem jednak oswoiłam się.. Podczas tych 2 tygodni mieliśmy również wycieczki - do Monachium i Salzburga, gdzie wszystkie widoki zapierały nam dech w piersiach. W ostatni dzień szkoły organizowaliśmy ponownie wieczór międzynarodowy - tym razem dla naszych rodzin niemieckich i każdy kraj musiał przygotować typowe jedzenie, z czego Polska szczyciła się makowcem i krówkami :D  Niestety wszystko co dobre szybko się kończy i kiedy na dobre zaprzyjaźniłam się z moją Gastschülerin nasz pobyt w Bawarii dobiegł końca i niestety musieliśmy opuścić te przepiękne krajobrazy i niezapomniane widoki Alp w drodze do szkoły. Z Traunstein pojechaliśmy pociągiem do Monachium, a z Monachium -  najszybszym pociągiem w Niemczech do Hamburga. 
                  Muszę szczerze przyznać, że PAD przygotowało tam dla nas wiele niezwykłych niespodzianek - rejsy po rzekach : Alster i Elbie, jednodniową wyprawę nad morze oraz, co było największą i najlepszą niespodzianką całego wyjazdu, musical "Rocky" :) Każdy był pod bardzo dużym wrażeniem wszystkich efektów, zorganizowaniu aktorów oraz całego przedsięwzięcia. Około 5-dniowy pobyt w Hamburgu minął, a my dalej w podróży po Niemczech pojechaliśmy autobusami do Berlina.

Na szczęście dla wszystkich grup byliśmy zakwaterowani w jednym hotelu, co łączyło się ze wspólnymi aktywnościami i wyjściami. W Berlinie tradycyjnie zwiedziliśmy główne atrakcje turystyczne - Wieżę Telewizyjną, Mur Berliński, Bramę Brandenburską. Gościliśmy również w teatrze, dzięki czemu bliżej poznaliśmy kulturę naszych zachodnich sąsiadów. Ostatniego wieczoru naszego pobytu zorganizowano nam wieczór karaoke, po którym przyszedł już niestety czas na pożegnania…
            Sądzę, że ten miesiąc był jednym z najlepszych miesięcy mojego życia - nie tylko ze względu na doskonalenie języka oraz zwiedzenie Niemiec, ale przede wszystkim dzięki osobom, które tworzyły niesamowitą atmosferę. Ponadto nauka języka podczas takich wyjazdów jest fascynująca, a przez to bardzo efektywna. Mimo początkowych wątpliwości świetnie dałam sobie radę, do czego niewątpliwie przygotowały mnie zajęcia w grupie DSD."

 

                          

                     

Łucja Lupa, uczennica klasy III A naszego Gimnazjum w ramach stypendium wyjechała na letni obóz językowy na Litwie.

 

,,Mam na imię Łucja. Jestem uczennicą klasy III a gimnazjum. Dostałam stypendium w ramach którego pojechałam 22 czerwca na dziesięciodniowy letni obóz językowy w Druskiennikach na Litwie, zorganizowany przez Instytut Goethego.

 Pierwszego wieczoru miałam już zajęcia zapoznawcze z innymi uczestnikami obozu. Były tam osoby z Kaliningradu,Polski, Litwy i Ukrainy. Kolejnego dnia miałam 3-godzinne zajęcia w sześcioosobowych grupach. W mojej były dwie osoby z Kaliningradu, jedna z Ukrainy i Litwy. Lekcje bardzo mi się podobały, ponieważ mogłam poznać inną kulturę, zwyczaje oraz spróbować tradycyjnego jedzenia z danych krajów. Zajęcia były tematyczne i prowadzone w formie konwersacji oraz drobnych zadań zespołowych. Każdego popołudnia pracowaliśmy wspólnie nad projektem w kilkuosobowych grupach. Przedstawialiśmy go potem reszcie uczestnikom. Szóstego dnia organizatorzy zorganizowali nam całodniową wycieczkę do Wilna. Miasto bardzo mi się spodobało.

 Mieszkaliśmy w kamperach. Każdy domek miał przydzielone zadanie na każdy dzień. W wolnym czasie były planowane zajęcia sportowe, piesze wędrówki, wyjścia do miasta.

 Obóz pomógł mi w nauce języka niemieckiego i dał wiele niezapomnianych chwil. Poznałam tam wiele ciekawych osób, z którymi utrzymuje stały kontakt pomimo że dzieli nas wiele kilometrów."

 

Jakub Mojsiejuk dzięki otrzymanemu stypendium mógł wziąć udział w kursie z literatury podzczas międzynarodowej akademii Torgelow 2014 organizowanej w ramach Deutsche SchuelerAkademie, wspieranej przez fundację HanielStiftung oraz Niemieckie Ministerstwo Edukacji.

,,W dniach 17.07.2014-02.08.2014 ok. 50 uczniów z 5 krajów: Niemiec, Polski, Litwy, Łotwy i Estonii spotkało się w prywatnym gimnazjum z internatem "Schloss Torgelow". Podczas 16-dniowego pobytu każdy z uczestników odbył ok. 50 godzin kursu z dziedzin: matematyki, fizyki, biologii, chemii, rysunku oraz literatury i historii.

 
Każdy uczestnik przed wyjazdem do Torgelow był zobligowany do zapoznania się z tematem kursu i odpowiedniego przygotowania mertytorycznego. Podczas akademii odbywały się zajęcia w ramach 4 kursów: o ruchach molekuł, apoptozie (biologicznym procesie obumierania komórek), komiksach lub literaturze. Prowadzone były one całkowicie po niemiecku przez specjalistów w danej dziedzinie. 
 
Uczestniczyłem w kursie z litertury pt. "Wenn einer eine Reise tut, dann kann er was erzaehlen. Bei Begegunung mit dem Fremden in europaeischer Literatur von der Antike bis heute". Czytaliśmy fragmenty około 20 tekstów z różnych epok historycznych autorstwa min.: Herodota, Homera, Szekspira. Omawialiśmy utwory, które łączył wspólny motyw podróży. Zastanawialiśmy się nad znaczeniem kontekstu historycznego, znaczeniem w tekście konkretnych słów takich jak: inkluzja, antropofagia, inwersja.
Przed przyjazdem do Torgelow mieliśmy za zadanie przygotowania referatu na zadany temat (mój temat traktował o Johnie Lock'u , jego pracy "Zwei Abhandlungen ueber Regierung" i związkach tego tekstu z kolonializmem).
 
Ponadto w trakcie trwania akademii przeprowadzona została rotacja, czyli wymiana informacji pomiędzy kursami. Efektem pracy w Torgelow jest także dokumentacja wszystkich aktywności i zajęć, która zostanie mi przesłana w niedługim czasie.
 
Celem akademii było rozwijanie swoich umiejętności i zainteresowań, integracja osób z różnych krajów oraz kształtowanie własnej osobowości. W trakcie akademii poznałem wielu wybitnie uzdolnionych uczniów i nawiązałem ciekawe znajomości."